środa, 10 lutego 2016

Marzeń mam wiele..

Nareszcie udało mi się przeprowadzić wywiad, o który dostawałam od was masę pytań i próśb. Bardzo się cieszę, że jest to wywiad akurat z zawodnikiem, którego darzę ogromną sympatią i któremu mocno kibicuję. Zawsze uśmiechnięty i z pozytywną energią. Bohaterem tego wywiadu będzie nie kto inny jak Krzysztof Miętus znany również jako Titus.



1. Zacznijmy od pytania, które słyszałeś już pewnie wiele razy - dlaczego akurat skoki narciarskie i jak zaczęła się twoja przygoda z tym sportem?
K.M: Skoki spodobały mi się odrazu gdy tylko po raz pierwszy przyjechałem na skocznie pooglądać jak skaczą mój starszy brat i kuzyni. Pomyślałem, że też chciałbym spróbować i tak już zostało. Do tego zaczynała się "Małyszomania" co jeszcze bardziej mnie nakręciło

2. Jesteś zadowolony ze swoich dotychczasowych osiągnięć w skokach?
K.M:  Po części jestem zadowolony, ponieważ miałem okazję startować w Igrzyskach Olimpijskich czy w Pucharze Świata co nie wszystkim z moich kolegów się udało. Z drugiej jednak strony wiem, że stać mnie były osiągnąć na ten moment znacznie więcej.


3. Co dały ci skoki narciarskie? Co zmieniły w twoim życiu? Potrafiłbyś teraz odłożyć narty i żyć bez skoków?
K.M: Skoki narciarskie dały mi bardzo dużo, przede wszystkim poznałem wiele wspaniałych osób. Nauczyły mnie również uczciwej rywalizacji i zdrowego podejścia do życia. Natomiast zdaję sobie sprawę z tego, że kiedyś bycie zawodnikiem się skończy i myślę, że spokojnie dam sobie z tym rade

4. Obecny sezon nie jest zbyt szczęśliwy dla naszych zawodników, do tego dymisja trenera Łukasza Kruczka. A ty co o tym myślisz?
K.M: Sezon jeszcze trwa, więc na razie pozostaje nam robić swoje i skakać jak najlepiej. Mam nadzieję, że ta druga część sezonu będzie dla wszystkich bardzo udana.

5. Masz jakieś najlepsze wspomnienie ze skokami narciarskimi? 
K.M:  Fajnych wspomnień jest bardzo wiele także ciężko sobie przypomnieć tą najlepszą.



6. Kto twoim zdaniem jest kandydatem do zdobycia kryształowej kuli w tym sezonie?
K.M:  Według mnie głównym kandydatem jest Peter Prevc który cały sezon skacze fenomenalnie.

7. Z kim najczęściej mieszkasz podczas zawodów, zgrupowań?
K.M: Podczas letnich zgrupowań mieszkałem w pokoju z Adamem Rudą. Natomiast na zawodach to różnie ponieważ nie zawsze te same osoby są powoływane. Ale generalnie nie mam z tym wielkiego problemu, ze wszystkimi się dobrze dogaduję.

8. Co sądzisz o polskich fanach skoków narciarskich
K.M: Co tu dużo mówić, polscy kibice są zdecydowanie najlepsi i myślę, że nie tylko ja tak sądzę. Zawsze mocno dopingują nie tylko w Polsce ale równie na zagranicznych skoczniach. Możemy tylko podziękować.

9. Skąd wziął się twój pseudonim?
K.M: Jak to zwykle bywa z pseudonimami, został nadany przypadkowo. Dawniej podczas treningu na Słowacji pewien Pan się przejęzyczył i zamiast "Miętus" powiedział "Titus" i tak już zostało

10. Wielu fanów zastanawia się jak to robisz, że ciągle jesteś uśmiechnięty i szczęśliwy pomimo tego, że na skoczni czasem nie idzie Ci tak jakbyś chciał?
K.M:  Zawsze próbuję pozytywnie podchodzić do tego co robię i takie podejście zdecydowanie mi pomaga. Chociaż nie zawsze jest mi do śmiechu to staram się tego nie pokazywać tylko w inny sposób pewne sprawy rozwiązać
.
11. Masz jakieś marzenia?
K.M: Marzeń mam bardzo wiele, hehe :)

12. Masz jakieś hobby, pasje poza skokami narciarskimi?
K.M: Szczególnych hobby nie mam, natomiast bardzo interesuję mnie piłka nożna

13. Na koniec pytanie, które nurtuje rzeszę polskich fanek skoków narciarskich - Czy Krzysztof Miętus jest jeszcze singlem?
K.M: Hehe ciekawe pytanie. Tak, jest singlem



Dziękuję jeszcze raz za wywiad. Wasza Snoke :)

sobota, 23 stycznia 2016

Czy zasada fair play istnieje jeszcze w skokach narciarskich?

Cześć kochani, dawno mnie tutaj nie było. Zbieram materiały na jakiś większy post i aby powrócić na stałe do pisania wywiadów. Jednak w ten weekend stało się coś o czym po prostu muszę napisać.

Czy zasada fair play nadal istnieje w skokach narciarskich? Jak pewnie wielu z was wie podczas piątkowych kwalifikacji w zawodach Pucharu Świata w Zakopanem Bartek Kłusek został zdyskwalifikowany za "narty za długie o 2cm". Wcześniej FIS nawet nie informował o zmianie dotyczącej długości nart, zmiana dotyczyła tylko kombinezonów a reszta miała zostać po staremu. Jeszcze przed skokiem Bartek został poinformowany, że jego narty są dobre i może w nich skakać. Ale nie to w tym jest najgorsze.. tego samego dnia, kilka godzin później, wieczorem FIS przyznał się do błędu, ale na tym sprawa się zakończyła. Mimo odwołań trenerów nie pozwolono Bartkowi wystartować w zawodach.. Zawiedziony i rozczarowany wrócił do domu, a konkursy z Zakopanego obejrzy sprzed telewizora. Dla Bartka były to najważniejsze zawody w sezonie, dzięki którym mógłby zostać w Pucharze Świata na dłużej bo skacze na wysokim poziomie, a jego skoki są powtarzalne. Sprawa z Bartkiem wywołała wielkie poruszenie wśród fanów skoków, zwłaszcza, że miało to miejsce w naszym kraju, w Zakopanem - miejscu uważanym za mekkę polskich skoków narciarskich..

Trzymam kciuki za Bartka i mam nadzieję, że szybko zapomni o tej przykrej dla niego sytuacji. Jest zdolnym zawodnikiem i jeszcze nie raz pokaże na co go stać. Wierzę w to.

W skokach narciarskich wiele w tym sezonie się zmieniło i postawa fair play praktycznie już nie istnieje. Wystarczy spojrzeć na kombinezony w jakich skaczą tacy zawodnicy jak Severin Freund czy Peter Prevc, które są ewidentnie nieprzepisowe i o wiele za duże. Nawet fani zaczęli zwracać na to uwagę... Widzi to każdy poza oczywiście FIS'EM. Czy w skokach narciarskich liczy się już tylko nazwisko, narodowość i miejsce w ogólnej klasyfikacji? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Mam jednak nadzieję, że żaden ze skoczków nie będzie miał nieprzyjemności na zawodach takich jak Bartek.

Wasza Snoke ;)