Cześć i czołem!
Wiem. Dawno mnie tutaj nie było. Obiecywałam powrót, ale jak zwykle wyszło jak wyszło. Za miesiąc matura, powinnam się uczyć.. ale brakuje mi tego miejsca.
Od pewnego czasu, żyłam poza skokami. Nie interesowałam się tym co dzieje się w skocznym świecie, ograniczałam się do oglądania zawodów co weekend i dmuchania pod narty moim idolom. Ale był w tym sezonie jeden moment, który uświadomił mi jak bardzo kocham skoki narciarskie i że nie potrafię wyrzucić ich całkowicie z życia. Ten sport to przecież całe moje dzieciństwo, cała młodość i "dorosłość". Tym magicznym momentem było zdobycie przez naszych polskich orzełków Mistrzostwa Świata. Powiem szczerze - wierzyłam w nich zawsze, wiedziałam że kiedyś tego dokonają, ale nie przypuszczałam, że tak to na mnie wpłynie. Ten sezon był najlepszym w wykonaniu naszej reprezentacji. Mówię tu oczywiście o kadrze A, na temat innych kadr nieco później. Najbardziej cieszą mnie sukcesy Maćka Kota.. Maniek od zawsze był szalenie ambitny i należą mu się te sukcesy jak mało komu. Imponuje mi jednak najbardziej tym, że pomimo wspaniałego sezonu, dwóch wygranych konkursów i 5 miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata dalej pozostaje tym samym chłopakiem, który ciągle mówi, że zawsze może być lepiej. Po cichu liczę, że znowu będzie królem letniego cyklu. Dużym zaskoczeniem jest też Piotrek Żyła. Chyba największy polski wygrany tych Mistrzostw Świata. Niektórzy mówią, że fartem, ja jednak twierdzę, że swoją pracą Piotrek zasłużył na ten brązowy medal. Z dobrej strony pokazał się też Dawid Kubacki, wreszcie skacze na swoim poziomie i to jest piękne. Temat Kamila pominę, każdy wie jakim jest sportowcem, nie będę się tu rozwodzić na jego temat, niektórzy z was wiedzą dlaczego. Przejdźmy teraz do ciemnego zaplecza naszych skoków. Kadra B w tym sezonie praktycznie nie istniała.. kilka dobrych występów Janka Ziobro i na tym koniec. Nie bez powodu mówię o kadrze B.. najbardziej szkoda mi Bartka. Zawodnika, który i tak bez względu na wszystko pozostaje moim ulubionym i będę go zawsze wspierać bo wiem, że stać go na wiele tylko musi sam uwierzyć w siebie (Janek Ziobro niedawno w wywiadzie przyznał, że Bartek jest doskonałym zawodnikiem tylko musi uwierzyć w siebie - no jakbym siebie słyszała.. ). Trudny sezon kadry B zaowocował zmianą trenera. Kto wie może to coś da. Wierzę w to mocno bo liczę na to, że chłopaki z kadry B wreszcie pokażą tym z A, że też wiele potrafią. Jest jeszcze jeden piękny moment w tym sezonie, który zapamiętam na długo. 13 stycznia 2017r. - wielki powrót Gregora Schlierenzauera na skocznię. Ogromnie cieszę się, że powrócił mój idol z dzieciństwa. To już jednak nie ten sam Gregor. Przerwa dobrze mu zrobiła, dużo zrozumiał, zmienił się. Powiem szczerze, że tak jak cieszyłam się z medalu Polaków na Mistrzostwach Świata to tak samo cieszył mnie brąz dla Austriaków. Chociaż widać, że Gregor nie może odnaleźć sie w tym sezonie po cichu liczę, że w kolejnym wróci z nowymi siłami i z ogromną motywacją do skoków.. to przecież całe jego życie. To chyba tyle ...
Nie obiecam wam, że wrócę tutaj na stałe.. chce co jakiś czas dodawać jakieś posty, relacje z zawodów, wywiady czy notatki o skokach.. wiem jedno - ogromnie lubię tu wracać i sprawia mi to przyjemność. Skoki to całe moje życie, a ten blog to miejsce gdzie mogę gromadzić swoje wspomnienia o najpiękniejszym sporcie świata.